Miałem dylemat, czy zamieścić te fotki, bo nie są robione kompaktem, a taka była na początku idea bloga. Doszedłem jednak do wniosku, że skoro aparat się nie liczy, to fajnie by było jednak te zdjęcia zaprezentować, a pomysł zakładanie kolejnego bloga dla prac z innych aparatów wydał mi się nie trafiony, więc umieszczam je tutaj.
Modelka Gosia, wizaż Agata.
Heh, a oto efekt dwudziestu minut ustawiania światła i radzenia sobie ze spadającym plastrem miodu. Choć rezultat był tego wart. Dzięki dziewczyny za cierpliwość.
A to klasyczny zestaw oświetleniowy jak na pierwszym zdjęciu - lampa+softbox+blenda+białe tło na +2EV.
Tyle z tej sesji, całość można zobaczyć tutaj.
W niedługim czasie kolejne zdjęcia pięknych kobiet, aczkolwiek następny wpis znowu będzie o mgle i śniegu.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz