wtorek, 7 grudnia 2010

Gosia

Jak też obiecałem w ostatnio, dziś post zupełnie innej urody.

Miałem dylemat, czy zamieścić te fotki, bo nie są robione kompaktem, a taka była na początku idea bloga. Doszedłem jednak do wniosku, że skoro aparat się nie liczy, to fajnie by było jednak te zdjęcia zaprezentować, a pomysł zakładanie kolejnego bloga dla prac z innych aparatów wydał mi się nie trafiony,  więc umieszczam je tutaj.

Modelka Gosia, wizaż Agata.





Heh, a oto efekt dwudziestu minut ustawiania światła i radzenia sobie ze spadającym plastrem miodu. Choć rezultat był tego wart. Dzięki dziewczyny za cierpliwość.




A to klasyczny zestaw oświetleniowy jak na pierwszym zdjęciu - lampa+softbox+blenda+białe tło na +2EV.




Kolejny portrecik z ringlight'em. Uwielbiam to światło.




Tyle z tej sesji, całość można zobaczyć tutaj.

W niedługim czasie kolejne zdjęcia pięknych kobiet, aczkolwiek następny wpis znowu będzie o mgle i śniegu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz