wtorek, 28 grudnia 2010

Rawicki las

 Będąc w Rawiczu na święta skorzystałem z okazji i wybrałem się na dłuuugi spacer do lasu, poficić zimowe klimaty.

Pierwsze to moje ulubione z tej wyprawy, którą przypłaciłem lekkim przeziębieniem. Ale warto było.






A zanim dotarłem do lasu, natrafiłem na całkiem fotogeniczną ciężarówkę.







Tu jeszcze jeden detal.







A w lesie było całkiem pięknie i zimowo. Nawet prosto z aparatu fotka dosyć fajna.






Tego zdjęcia wyjaśnić nie umiem. Niby zwykłe drzewo, a jakieś takie fajne.






A tu jakieś zwierzątko zaznaczyło swoją obecność.






Naprawdę magicznie było.






A tu też nie wiem o co chodzi. Patyczek po prostu.






A jak wracałem, to już w mieście zobaczyłem te dwie brzozy oświetlone ciepłym światłem popołudniowego słońca.






A moje buty po wyprawie wyglądały tak. Morał - trzeba zainwestować w stuptuty.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz