Coś się dziś rozpędziłem z postami, bo to już trzeci, ale fotek się nazbierało, więc jedziemy.
Fotograf, jak się okazuje, czasem musi się pobawić w wykańczanie wnętrz, żeby osiągnąć zamierzony efekt.
Już dawno temu wymarzyłem sobie, że zrobię jakieś przenośne tło z ciekawą tapetą na którym będę robił mocno kontrastowe fotki z ciekawymi kolorami.
W końcu się za to wziąłem. Trzy dni szukania odpowiedniej tapety w necie, dwa dni na wysyłkę, półtora godziny w praktikerze w kolejce po płytę osb i jej przycięcie, później godzina kładzenia tapety.
Kindze dziękuję za fachowa pomoc w tapetowaniu, no i oczywiście za pozowanie w celu wypróbowania efektu.
Światło z lampy błyskowej z handmade beauty dish'em.
I tak to właśnie miało wyglądać.
Co się będę rozpisywał, bardzo mi się podoba to tło.
A jak kolory fajnie grają na tym tle.
No nie?
Tyleż, niebawem więcej zdjęć z tym tłem.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz