sobota, 4 grudnia 2010

Zimowe kolorowe

Ostatnio jakoś tak zrobiła się zima, dosyć śnieżna, co dla narodu jest świetnym tematem do narzekań na wszystko co z tym związane. Dla mnie świeży śnieg jest świetnym tematem do fotografii, więc dość dużo przez kilka dni biegałem po różnych miejscach z aparatem, marznąc przy tym straszliwie, ale czego się nie robi by jakąś fajną fotkę machnąć.


Wyszedłem sobie w pochmurną pogodę, w głowie mając wizję Rataj pokrytych śniegiem, takich jakichś szerokich kadrów pokazujących jaka to straszna zima przyszła. No i generalnie nie wyszło, jak wrzuciłem na kompa i powywalałem te kichowate to zostało kilka kolorowych zbliżeń.

Hydrant już był, też czerwony. Dziś w wersji zimowej.




A dalej to już same kolorowe zdjęcia o niczym. Tu na przykład takie coś żółte z czarnymi paskami przyprószone śniegiem.





 No i takie fioletowe, ale nie powiem co.




Niby budka telefoniczna, ale jakoś z tym śniegiem miło mi się na to patrzy.





Fioletowego garbusa to jeszcze nie widziałem, ale prezentował się całkiem ładnie. A tu taki jego detal. Jak się przypatrzeć to można pewne ślady obecności doktora na zdjęciu znaleźć.




Szczerze powiem, że nie jestem do końca z tych fotek zadowolony, ale też nie mam jakoś ochoty ich wyrzucać, bo coś w nich jest. Chyba te kolory przyciągają moje oko na tyle, żeby uratować fotki przed wylądowaniem w koszu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz