Dziś kolejna sesja portretowa, tym razem jako prezent urodzinowy.
Znowu światło z muszli. Całkiem korzystnie myślę.
I raz jeszcze, tym razem na białym tle.
A tu kolejny chill out po sesji przed blokiem. Późno było, to i tło się niebieskie zrobiło.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz