Jak już mam bloga to postanowiłem podzielić się paroma przemyśleniami na temat fotografii.
Uprawiając to hobby, łatwo wpaść w pułapkę sprzętową. Objawia się to tym, że zaczynają pojawiać się myśli typu: "Będę robił lepsze zdjęcia, jak będę miał.....". Tu należy wstawić nigdy niekończącą się listę aparatów, obiektywów, filtrów, programów do obróbki zdjęć i tony innych akcesoriów. Dobrze o tym wiem, bo sam w tą pułapkę dość głęboko wpadłem, i do końca jeszcze nie wyszedłem, ale staram się, czego najlepszym przykładem są fotki z tego bloga.
Całą sytuację nakręcają także różnego rodzaju serwisy internetowe i media papierowe. W różnego rodzaju testach i recenzjach sprzętu często myli się jakość obrazu fotograficznego z jakością fotografii. Pierwsza zależy od sprzętu, druga od umiejętności fotografa, a obie są ze sobą dość luźno powiązane.
Jakość obrazu odnosi się do jego rozdzielczości, ostrości, przejść tonalnych, wierności w oddaniu kolorystyki oraz braku wad obrazu związanych z ograniczeniami obiektywów (aberracja chromatyczna, winietowanie, koma, dystorsja, astygmatyzm, odblaski). Są to parametry czysto techniczne, dlatego określają techniczną jakość obrazu, nie mając wiele wspólnego z jakością zdjęcia. Po informacje od technicznych maniaków na temat sprzętu odsyłam tutaj.
Jakość zdjęcia odnosi się w skrócie do tego, czy zdjęcie porusza widza czy nie. Wiąże się to z wyborem tematu, kompozycją, równowagą, kontrastem, światłem, kolorystyką (lub monochromatycznością) i tym, jak te wszystkie elementy współgrają razem tworząc fotografię, które jest w stanie chociaż na chwilę zaciekawić odbiorcę. Nieodzownie związana jest z tak mglistymi pojęciami jak twórczość, kreatywność a czasem nawet sztuka.
Niedawno szukając jednej informacji, natknąłem się na forum Flickr'a na taki oto post. Forumowicz pyta, czy kupując lepszą lustrzankę będzie robił lepsze zdjęcia. Pomijam już, że wyższe model lustrzanek o tym samym formacie nie dają lepszej jakości obrazu, po prostu mają kilka zaawansowanych funkcji (podgląd głębi ostrości, szybszy czas synchronizacji z błyskiem, szybsze zdjęcia seryjne, zaawansowane pomiary światłą, szybszy AF itd.) i solidniejszą budowę, za które trzeba sporo zapłacić. Dla mnie ten post jest typowym przykładem mylenia jakości obrazu z jakością zdjęcia i próbą kompensacji braku umiejętności nowym sprzętem.
No bo czy nijakie zdjęcie zrobione Nikonem D3S z jakimś wypasionym szkłem, obrobione w RAW'ie, cudne pod względem jakości technicznej, przestanie być nijakie? GIGO w praktyce fotograficznej jak się patrzy.
A weźmy na przykład takie fotki. Wiem, że to nie jakieś mega wypasy, ale postanowiłem się posiłkować swoją twórczością.
Tę zrobiłem Olympusem 720UZ lata temu. Lustrzanką można by rozmyć bardziej tło, pewnie, ale podoba mi się ten kontrast między gładkością twarzy a chropowatością tła.
A tą fotkę strasznie lubię. Nie dlatego, że jest dobra, ale dlatego, że jakiś fajny klimat ma jak z filmu. A aparat? Zorki 4 albo 5, już nie pamiętam, skan z negatywu, jakiego też już nie pamiętam, pewnie jakiś Agfy bo były najtańsze. Tu można zobaczyć, co to za sprzęt jest.
A to moje ulubione, jakie zrobiłem kompaktem. Aparacik Canon A520. Wykonane techniką HDR.
Na koniec taka oto fotka. Aparat Pentacon Six. Skan ze slajdu Fuji Provia 100.
Po co umieszczam te fotki? No głównie dlatego, bo lubię je pokazywać, w końcu po to się fotografuje. Ale też, żeby obalić mit lepszego sprzętu i pokazać, że każdym aparatem można zrobić ciekawą fotkę. Wieloma aparatami już fotografowałem, i jakoś nie zauważyłem, żebym którymś robił lepsze czy gorsze zdjęcia. Niektórymi jest wygodniej, owszem, ale na efekt końcowy nie ma to wpływu.
Proces twórczy często jest bolesny i frustrujący, czasem radosny i satysfakcjonujący, niezależnie od tego co się tworzy. Wymaga wytrwałości i pokory w uczeniu się cały czas, a nie oczekiwania efektów od razu. Nie da się kupić kreatywności, trzeba ją powoli i konsekwentnie rozwijać.
Nikt nie podniesie swoich umiejętności gry na gitarze kupując Gibsona'a Les Paul. Więc skąd pomysł, że lepszy aparat będzie robił lepsze zdjęcia?
To ludzie robią zdjęcia, nie aparaty.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz