Wracałem do domu, i zobaczyłem moje osiedle ośnieżone po całym dniu opadów, i po prostu nie mogłem się powstrzymać mimo późnej pory. Chwyciłem kompakta i statyw i zacząłem focić, a obrazy się same układały.
Było naprawdę ślicznie.
Takie ciekawe rzeczy można było zobaczyć na osiedlu. Nawet nie trzeba daleko szukać by coś ciekawego znaleźć.
A tu nieopodal, pod trasą katowicką. Też zrobione w nocy, choć można się pomylić.
Następnie udałem się na stary rynek pofocić rzeźby lodowe. Trochę się zawiodłem, bo myślałem, ze będą lepiej oświetlone, no ale cóż. Oto jedna z rzeźb.
A tu detal innej.
Całkiem owocna fotograficznie noc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz