niedziela, 14 listopada 2010

Smakowitości

Mimo, że ciężko jest focić jedzenie, gdy otrzymałem zamówiony w jednej z okołorynkowych kafejek sernik, nie mogłem się powstrzymać przed próbą sfotografowania go.


Światło w kafei było odpowiednie, ale było dość ciemno. Błyskanie fleszem zrujnowałoby totalnie fotkę, spłaszczając obraz i dając nieprzyjemne dla oka ostre cienie. Ustawiłem więc aparat na jakimś pudełku, które było akurat pod ręką. Aby uniknąć poruszenia aparatem, migawkę wyzwoliłem za pomocą samowyzwalacza. Czas ekspozycji jedna sekunda, potem  lekkie ujednolicenie tła w gimpie, winietka i proszę: smakowity sernik jak się patrzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz