wtorek, 16 listopada 2010

Rozmyte - podejście drugie

W dzisiejszym odcinku realizacja pomysłu nieco szalonego. Poznacie odpowiedź na pytanie, jakie fotki można zrobić wieczorem, nie zabierając ze sobą statywu.  Gotowi?

Odpowiedź brzmi - rozmazane.


Efekt nie jest powalający, ale na tyle ciekawy, że postanowiłem dodać do bloga. A tu Stary Marych jakiś taki niewyraźny.


Kolor jak zwykle się sprawdza. Taki sobie neon. Wyraźny wiałby nudą, a tak jest trochę intrygująco.


A następne bez opisu. Samemu się trzeba domyślić.


A to moje ulubione z dzisiaj, bo ma ładny kolor. A co to? Detal spódnicy na manekinie na wystawie sklepowej.



A na koniec doktor w jednej czwartej okazałości jako on sam. Jakby ktoś zapomniał jak wyglądam, to właśnie tak, choć zwykle manifestuję się jednak w kolorowej postaci.

robione z ręki idąc. a co

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz