Odpowiedź brzmi - rozmazane.
Efekt nie jest powalający, ale na tyle ciekawy, że postanowiłem dodać do bloga. A tu Stary Marych jakiś taki niewyraźny.
Kolor jak zwykle się sprawdza. Taki sobie neon. Wyraźny wiałby nudą, a tak jest trochę intrygująco.
A następne bez opisu. Samemu się trzeba domyślić.
A to moje ulubione z dzisiaj, bo ma ładny kolor. A co to? Detal spódnicy na manekinie na wystawie sklepowej.
A na koniec doktor w jednej czwartej okazałości jako on sam. Jakby ktoś zapomniał jak wyglądam, to właśnie tak, choć zwykle manifestuję się jednak w kolorowej postaci.
| robione z ręki idąc. a co |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz