Na pierwszy ogień poszła katedra. Ujęcia klasyczne do bólu, klasyczne także lampy przejeżdżającego auta. Ale podoba mi się to zdjęcie właśnie przez swoją klasyczność.
Daleko nie szukałem, odwróciłem się i zmierzyłem się z ponoć najbardziej obfotografowywanym mostem w Poznaniu.
Pierwsze próby wyszły jakieś takie nijakie, ale na szczęście kompozycję uratował przechodzień, zatroskany na tyle, że nawet zapytał czy może przejść. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nawet go umieszczę na zdjęciu. I proszę, troszkę mniej klasycznie, ale chyba też ładnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz