Jak w tytule. Jedziemy z zaległościami.
Kolejne efekty szlajania się po blokowiskach i zamykania podczerwieni na karcie pamięci.
Mam wrażenie, że przekraczam granicę zrozumienia przy tych fotkach.
Ale twórczość rządzi się swoimi prawami, sam jestem ciekaw, gdzie mnie dalej zaprowadzi.
Oby w jakieś ciekawe miejsce.
Najważniejsze, że jest niezła zabawa.
A ostatnie to ja już sam nie wiem, o co chodzi, ale niech sobie będzie.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz