czwartek, 19 stycznia 2012

Tomek

Zapowiedziałem pięć sesji i oto pierwsza z nich.




Jako, że studia chwilowo niet, sesja odbyła się u mnie w domu.




Ale jakoś nie widzę różnicy.




Oprócz tego, że dużo czasu zajmuje rozstawienie sprzętu.




No ale co tam, fun był całkiem niezły.




A efekty każdy widzi jakie.




Ciąg dalszy niebawem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz