Kilka snapshotów ze spaceru nad jezioro w Swarzędzu.
Coś mnie podczerwień na dobre wciągnęła.
I odkrywam coraz to nowsze możliwości obróbki.
Czasem bardziej realnie, czasem mniej.
I w sumie nigdy do końca nie wiadomo, co wyjdzie. Zawsze niespodzianka.
No i dużo dobrej zabawy przy tym jest.
A że ziarniście, to mi lata.
Kto by się tam ziarnem przejmował.
A dalej znowu będą bloki.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz