czwartek, 3 lutego 2011

Ustronie Morskie cz.2 czyli tym razem więcej kolorów i mniej piasku

Żeby nie było, że morze w styczniu to tylko słona woda, zmrożony piasek, smutek melancholia i tony szarości, dziś będzie trochę więcej koloru.

Dzisiejsze fotki to zdecydowanie moje ulubione z wyjazdu.





I nawet piasku jakby mniej. A winietka wyszła sama z siebie, ponakładałem filtrów na obiektyw coby móc na dłuższym czasie fotografować, taką miałem fantazję, no i te filtry tak ładnie przyciemniły rogi zdjęcia. Co mnie cieszy, bo nie musiałem tego w Gimpie uskuteczniać. No i nawet piasku na nim nie ma.


A następne to klasyczne wakacyjne, a co tam. No i piasek w minimalnych ilościach.






Ale dla równowagi taki oto księżycowy krajobraz.






Tu też księżycowy krajobraz, tyle że z góry i w kolorze. A ten róż po lewej to kreatywny udział matrycy w aparacie, która na kilkuminutowych czasach w tym rogu się zaróżawia, pewnie zawstydzona długą ekspozycją na świat zewnętrzny.






A na koniec znowu klasyczne pamiątkowe zdjęcie z wakacji, ja niedźwiedź i takie tam dziwne piosenki.





Ten skrzat po lewej to ja. Ciekawostką w tym wakacyjnym ujęciu, oprócz tego, że ekspozycja wyniosła osiem minut, to że latarnie na molo nie były włączone. Wświetliwszy się kilkoma błyskami w zdjęcie ( na buty już nie starczyło...) wziąłem latarkę i pomalowałem latarnie, coby tak martwo nie wyglądały.

Jutro jeszcze jeden post z nad Bałtyku - i już w ogóle bez piasku!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz