sobota, 12 lutego 2011

Dlaczego uwielbiam podczerwień

Bo jest zajebista, ot co.






Tak tak, dobrze przeczytaliście, zajebista.






Wychodzisz z domu, patrzysz garaże, niby fajnie, ale jednak jakoś nie to, robisz fotkę w podczerwieni, i proszę, zajebiście.





Nie wiem czy już wspominałem, ale podczerwień jest zajebista. Bardzo, żeby być dokładnym.






I po prostu jakby stworzona do fotografowania blokowisk.







Dla technicznych zboków: filtr 665 nm, czyli bliska podczerwień plus odrobina pasma widzialnego, stąd te fajoskie kolory.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz