Dziś lekko zaległa sesja, ale lepiej późno niż wcale.
A jest na co popatrzeć. No cóż, bez masła będę się chwalił, bo podoba mi się mega ta sesja.
Można powiedzieć, że jak na mnie to diablo dobra.
Credits: Maja (modelka), Iwona (wizaż).
A powyżej fajowe światło było. Sama natura, żadnych dopałek.
W sumie to wszystkie foty oprócz ostatniej w poście tylko przy użyciu światła zastanego i blendy (choć nie zawsze).
No i w ogóle to fajne fotki.
I ostatnie, schody przed operą, dopałka z błyskotki i też jest zajebiście. Rzekłem.
A następny będzie backstage z tej sesji, sama radość po prostu.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz