piątek, 8 lipca 2011

Maja

Dziś lekko zaległa sesja, ale lepiej późno niż wcale.






A jest na co popatrzeć. No cóż, bez masła będę się chwalił, bo podoba mi się mega ta sesja.






Można powiedzieć, że jak na mnie to diablo dobra.






Credits: Maja (modelka), Iwona (wizaż).






A powyżej fajowe światło było. Sama natura, żadnych dopałek.






W sumie to wszystkie foty oprócz ostatniej w poście tylko przy użyciu światła zastanego i blendy (choć nie zawsze).



   


No i w ogóle to fajne fotki.






I ostatnie, schody przed operą, dopałka z błyskotki i też jest zajebiście. Rzekłem.






A następny będzie backstage z tej sesji, sama radość po prostu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz