wtorek, 12 lipca 2011

Młoda

Tak się wahałem, czy wrzucić te fotki na bloga, a może nie wrzucić, ale pomyślałem sobie: a co tam.






Generalnie te portrety mi się bardzo podobają, ale nie jestem  obiektywny (o ile można być co do swoich fotek jakoś obiektywnym, to w tym konkretnym przypadku jest już bardzo trudno). Nie wiem, na ile te obrazki są dobre po prostu jako zdjęcia. Stąd też moje wahania. A sami se oceńcie.






Tak w temacie światła, to kiedyś gdzieś wyczytałem, że zachmurzone niebo to najlepsze naturalne (zastane) światło do portretów. Teraz wiem, że to tylko load of bull (bo to górne światło i daje brzydkie, choć miękkie cienie pod oczami i nosem, więc żeby jakoś wyglądało trzeba blendą poświecić, i to już nie jest do końca naturalne). Najlepsze światło do portretów do otwarty cień ( z angielska ładnie się to nazywa open shade). Generalnie trzeba trochę poszukać, żeby był dobry ten open shade, znaczy taki, który daje ładne światło,  ale jak już się znajdzie, to mili państwo, rewelacja. I taki też mam na balkonie w słoneczny dzień, przynajmniej tak mi się wydaje, i w takich właśnie warunkach powstały dzisiejsze fotki.






Tyle na dziś, co dalej się zobaczy. Rzekłem.

piątek, 8 lipca 2011

Krystyna

Jak już nadrabiamy zaległości to na całego.






Dziś modelka Krystyna, wizaż Agata.






No znowu sobie wlewam, ale co tam, nie mogę się powstrzymać,  no fajne fotki wyszły.






Coś kiedyś kolor mi tak nie leżał, ale teraz widzę, że też jest całkiem fajny. Może będzie go więcej niebawem?






Koniec zaległości, nie wiem co będzie dalej, czas pokaże!

Sandra (ale nie ta sama :)

Dziejamamgłowę.... znaczy wiem gdzie, ale tak jakoś się zakręciłem (jak pewnie niektórzy trafnie się domyślają, to przez jedną taką Sieczkę), że fotki z jednej już całkiem dawnej sesji nie trafiły na bloga.

No cóż, jak mówi stara mądrość ludowa, lepiej teraz niż później (do przysłów też nie mam głowy).

Ale za to do fotek mam głowę, i to całkiem niezłą!






Modelka Sandra, wizaż Aleksandra. Dzięki dziewczyny!






Moje mieszkanie okazuje się całkiem fotogeniczne.





Znowu się będę chwalił, bo mi się bardzo podoba sesja. Tak trzymaj Bartek!






A tu dla odmiany bez koloru.






No, jeszcze tylko jedna sesja została do wrzucenia  z zaległości.

Maja - backstage

Jak obiecałem, lecimy od razu z backstage'm z ostatniej sesji.

Dziewczyny przy pracy.




A tu już w terenie. Unleashing craetivity!!!




Polowanie na dobrą fotę rozpoczęte.




Tak to wygląda z boku.




I z góry.




Jak mówiłem, sama radość po prostu.




No bez dopałek się nie obyło.




Wizja wizja wizja!!!




Takie tam, z zaskoczenia.




Wut? Że niby jak mam zrobić tę fotę?




Przygotowanie dopałki.




I jak, zadowolony z efektów?




Cały team razem. Nice!




Oczywiście fotki to robota Iwony, to dzięki niej jest dokumentacja z tego pamiętnego wydarzenia w historii fotografii. Dzięki!

Maja

Dziś lekko zaległa sesja, ale lepiej późno niż wcale.






A jest na co popatrzeć. No cóż, bez masła będę się chwalił, bo podoba mi się mega ta sesja.






Można powiedzieć, że jak na mnie to diablo dobra.






Credits: Maja (modelka), Iwona (wizaż).






A powyżej fajowe światło było. Sama natura, żadnych dopałek.






W sumie to wszystkie foty oprócz ostatniej w poście tylko przy użyciu światła zastanego i blendy (choć nie zawsze).



   


No i w ogóle to fajne fotki.






I ostatnie, schody przed operą, dopałka z błyskotki i też jest zajebiście. Rzekłem.






A następny będzie backstage z tej sesji, sama radość po prostu.

Przerywnik

Coś ostatnio widoczków dawno nie było, oj dawno. Więc dziś dla odmiany taki oto jeden landszafcik z przejażdżki rowerowej nad Maltę.






A w kolejce czekają dwie sesje z modelkami, no i pewnie jakiś backstage do tego będzie.