Ostatni post wzbudził podobno niezłą konfuzję u niektórych czytelników. I dobrze, nie może być zawsze tak samo. Kilka osób myślało, że to dzisiejszy post pojawi się zamiast jabłka, więc może to dlatego.
Jako, że dzisiejsze fotki obrosły już w niezły hype, który sam zresztą zrobiłem, pora je pokazać i zobaczyć czy wytrzymają zderzenie z odbiorcą...
Modelka i stylizacja Soki-Angel, wizaż Aleksandra (dzięki dziewczyny!!!).
I jak Wam się podoba??
Tu klimat trochę inny, ale też jest zajebiście.
I w ogóle wesoło było na sesji. Znaczy dobrze się bawiliśmy, miód i wino piliśmy. I parę fotek też zrobiliśmy przy okazji, żeby nie było że bycie fotografem polega tylko na piciu miodu.
A na koniec taki sobie casual z ringlight'a z lensbabe (ale zarzucił żargonem).
Hype hype'm, a fotki fotkami, choć jak dla mnie wyszło naprawdę dobrze. A będzie jeszcze lepiej. Rzekłem!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz