środa, 29 czerwca 2011

Backstage - Sandra

Trochę się ostatnio działo w moim życiu, i jakoś zapomniałem, że można by tu jakiegoś posta wrzucić.






No to jest - obiecany backstage z sesji z Sandrą.






Oto moje epickie studio. To tam dzieje się magia.





Skupienie przy pracy.  A jak.





A tu obie wizażystki w akcji.






A studio  na fotkach dwa razy większe się wydaje.






No nie ma to jak praca zespołowa.


czwartek, 23 czerwca 2011

Sandra

Coś ostatnie zaspałem z wrzucaniem postów, a dzieje się, oj dzieje. Dwie sesje do wrzucenia, będzie jeden backstage (a co tam), no i dwie sesje już umówione na dziś i jutro. Najss.






Dziś sesja znowu w innym klimacie. Modelka Sandra, wizaż Julia i Aleksandra. Świetna współpraca całego zespołu, i oto mamy efekty. I nadal dużo dobrej zabawy.






Nigdy nie myślałem, że z samotnego włóczenia się po krzakach fotografia zamieni się dla mnie w grę zespołową znienacka, ale powiem, że bardzo mi się to podoba.






W następnym odcinku wrzucę backstage z tej sesji, będzie można zobaczyć niesamowite wizażystki przy pracy i moje niesamowite studio.

środa, 15 czerwca 2011

Soki-Angel

Ostatni post wzbudził podobno niezłą konfuzję u niektórych czytelników. I dobrze, nie może być zawsze tak samo. Kilka osób myślało, że to dzisiejszy post pojawi się zamiast jabłka, więc może to dlatego.

Jako, że dzisiejsze fotki obrosły już w niezły hype, który sam zresztą zrobiłem, pora je pokazać i zobaczyć czy wytrzymają zderzenie z odbiorcą...

Modelka i stylizacja Soki-Angel, wizaż Aleksandra (dzięki dziewczyny!!!).






I jak Wam się  podoba??






Tu klimat trochę inny, ale też jest zajebiście.






I w ogóle wesoło było na sesji. Znaczy dobrze się bawiliśmy, miód i wino piliśmy. I parę fotek też zrobiliśmy przy okazji, żeby nie było że bycie fotografem polega tylko na piciu miodu.






A na koniec taki sobie casual z ringlight'a z lensbabe (ale zarzucił żargonem).






Hype hype'm, a fotki fotkami, choć jak dla mnie wyszło naprawdę dobrze. A będzie jeszcze lepiej. Rzekłem!

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Jabłko

Dziś post typu strzała z lasu, czyli nikt łącznie z autorem nie wie o co do końca chodziło.




No i jest sobie jabłko. Wielkie mi co.




I wszytko jest przegięte i nieostre. So what?




Wtajemniczeni będą wiedzieć dlaczego.




Jedno słowo: lensbabe.




I to plastikowe.




Po co podłączać harmonijkę z plastikiem w środku do nowoczesnej (hłe, hłe już coraz mniej) lustrzanki cyfrowej?




Bo jest fun, ot co.




Nieostry i schizowy fun.




A niebawem będzie trochę nieostrości także w portretach.

czwartek, 2 czerwca 2011

Michał

Dziś portrety kolejne. Zdjęcia są, tekstu mało, bo nikt nie czyta. Ale coś musi separować fotki od siebie, taki los.






Michał już był. I jest znowu. Tadam.






Jakby się ktoś nad światłem zastanawiał, to niech zgaduje. Foty nie były zrobione w studiu tylko w plenerze, i to przy świetle zastanym. Blablabla.






Miało być trochę bzdur, bo i tak nikt nie czyta, ale