wtorek, 5 kwietnia 2011

Kanary - stopy

Co poniektórzy wiedzą, że przerwa na blogu była spowodowana wyprawą na wakacje. Wróciłem, choć fotek za dużo nie przywiozłem. Jak się okazało, żeglowanie nie bardzo się dla mnie uzupełnia z foceniem. Stąd fotek będzie niewiele, a o poziomie z Ustronia Morskiego możecie zapomnieć.

Na początek nowa świecka tradycja, która narodziła się na lotnisku na Gran Canarii.






Generalnie zdjęcia stóp to motyw oklepany że hej, każdy nowonarodzony posiadacz aparatu pewnie swoje stopy uwiecznił, ja mam zamiar uwieczniać moje na każdych wakacjach, a co tam.



 

Jakoś te Wyspy Kanaryjskie w pierwszym podejściu mało fotogeniczne - dużo kamieni w postaci gór i wulkanów, a wokół ocean.






A żeglowanie po nim to całkiem fajna sprawa.






Choć gdzieniegdzie trafiło się trochę piasku.






A jako, że nie sezon, to wszystko w portach stoi.





A no koniec palma musi być, a co.





Kolejne będą widoczki, no i na koniec może trochę portretów. Salute!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz