Dziś zamiast kolejnego posta z Kanarów kilka zimowych fotek.
A tak naprawdę to kolejny post z cyklu "podczerwień jest zajebista".
Zazieleniło nam się na wiosnę, co na fotkach w podczerwieni daje taki oto efekt.
A niebo w zależności od kątu wobec słońca przybiera różne odcienie.
Podsumowując - ładną mamy zimę tej wiosny.
czwartek, 21 kwietnia 2011
wtorek, 12 kwietnia 2011
Kanary - dziwne
Dziś kolejny post wakacyjny, aczkolwiek fotki są już pozbawione zupełnie rysów lokalnych, ot, trochę kolorów i kształtów.
A tą fotkę można uznać, że troszkę Kanarami pachnie - na okładce mojego przewodnika była podobna ściana nie wiedzieć czemu. Wcale nie ma ich tam jakoś specjalnie dużo.
A ta już niczym nie pachnie. No bo jak pachnie niebieski?
Zawsze mi się takie dziwne fotki podobały, więc dziwne by było, gdybym z tych wakacji ich nie przywiózł.
A tą fotkę można uznać, że troszkę Kanarami pachnie - na okładce mojego przewodnika była podobna ściana nie wiedzieć czemu. Wcale nie ma ich tam jakoś specjalnie dużo.
A ta już niczym nie pachnie. No bo jak pachnie niebieski?
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Kanary - wydmy Corralejo
Dziś kolejne wakacyjne, tym razem z Łeby tylko że trochę gdzie indziej.
Co tu pisać - dużo piasku.
Ponoć go z Sahary przywiewa przy dobrym wietrze czy jakoś tak.
A tu Łeba w podczerwieni.
Robione z ręki, wyszły trochę nieostre, ale co tam, klimat i tak jest.
Co tu pisać - dużo piasku.
Ponoć go z Sahary przywiewa przy dobrym wietrze czy jakoś tak.
A tu Łeba w podczerwieni.
Robione z ręki, wyszły trochę nieostre, ale co tam, klimat i tak jest.
wtorek, 5 kwietnia 2011
Kanary - stopy
Co poniektórzy wiedzą, że przerwa na blogu była spowodowana wyprawą na wakacje. Wróciłem, choć fotek za dużo nie przywiozłem. Jak się okazało, żeglowanie nie bardzo się dla mnie uzupełnia z foceniem. Stąd fotek będzie niewiele, a o poziomie z Ustronia Morskiego możecie zapomnieć.
Na początek nowa świecka tradycja, która narodziła się na lotnisku na Gran Canarii.
Generalnie zdjęcia stóp to motyw oklepany że hej, każdy nowonarodzony posiadacz aparatu pewnie swoje stopy uwiecznił, ja mam zamiar uwieczniać moje na każdych wakacjach, a co tam.
Jakoś te Wyspy Kanaryjskie w pierwszym podejściu mało fotogeniczne - dużo kamieni w postaci gór i wulkanów, a wokół ocean.
Choć gdzieniegdzie trafiło się trochę piasku.
A jako, że nie sezon, to wszystko w portach stoi.
A no koniec palma musi być, a co.
Na początek nowa świecka tradycja, która narodziła się na lotnisku na Gran Canarii.
Generalnie zdjęcia stóp to motyw oklepany że hej, każdy nowonarodzony posiadacz aparatu pewnie swoje stopy uwiecznił, ja mam zamiar uwieczniać moje na każdych wakacjach, a co tam.
Jakoś te Wyspy Kanaryjskie w pierwszym podejściu mało fotogeniczne - dużo kamieni w postaci gór i wulkanów, a wokół ocean.
A żeglowanie po nim to całkiem fajna sprawa.
Choć gdzieniegdzie trafiło się trochę piasku.
A jako, że nie sezon, to wszystko w portach stoi.
A no koniec palma musi być, a co.
Kolejne będą widoczki, no i na koniec może trochę portretów. Salute!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















