czwartek, 23 lutego 2012

Paulina - backstage

Jakoś ostatnio okazało się, że czarno-białe fotki są całkiem fajne.

 

Odkrycie roku.


Można foty prosto z aparatu ładować.


Odkrycie roku numer dwa: robienie fotek jest dużo ciekawsze niż ich obrabianie.


Odkrycie roku numer trzy: Moda na suknię.


Nieźle.


Kolendra.








wtorek, 21 lutego 2012

Paulina

Ha.


Modelka Paulina.


Wizaż Karolina.


A to różowe to jakaś biedna świnka ponoć kiedyś była.




Bender, a co

Więc.



Nie ma to jak się przeciągnąć.


Albo pić deszczówkę.


Ale co jest w siedzeniu w reklamówce fajnego?


Na pewno coś.



Jak znajdę wystarczająco dużą, to sprawdzę.


czwartek, 16 lutego 2012

Michał

Kolejna porcja takich tam, a nie innych portrecików.


Naturalne światło, ot co.


Trochę przepalone, wiem.


A tu nie dla odmiany.


No.


A tak w ogóle to Michał jest.


A tu coś jakiś taki niewyraźny był.


Trochę szarości

Takiej zimowej.


I nieostrej.


Pewnie trochę niezrozumiałej.


I nudnej w pewien sposób.


Nostalgicznej.


Co za głupie słowo, nostalgia.





Gosia

Tak, to Gosia.


Kilka portretów przy naturalnym świetle.


Żadnych lampek.


Dorzuciłem tylko tło, które robi dziury w ścianach i drzwiach.


Dokładnie tak.


środa, 15 lutego 2012

Szezlong żywo

Szezlong again, tym razem z koncertu.


Kilka osób myślało,  że ostania fota Szezlongów  z wcześniejszego posta była z koncertu.


No nie była.


To próba tylko była.


Jakoś tak lampki poustawiałem, że wyglądało trochę koncertowo.


Ale dziś naprawdę z koncertu.


No.


Tyle tekstu.


Na zdjęcia patrzeć.


Bla.


Sandra ta druga po raz drugi

Już się gubię w tych Sandrach.


Bywa.


A tu moja kuchnia, a co tam.


No.


A tu też kuchnia, z tym, że trochę prześwietlona.