Żeby nie było, że focę tylko młode nagie kobiety, dziś coś z zupełnie innej beczki.
Dziś cycków nie ma, ale też jest fajnie. Wiecie, światła, tła i blendy, kapelusze i dym, no zwykła sesja portretowa.
A tu model zamienił się na chwilę w Gwynnbleid'a.
A tu takie zabawy światłem.
A następnym razem znów coś zupełnie innego.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz